Życie można przeżyć tylko na dwa sposoby

Kochani, nareszcie razem z Agnieszką możemy podzielić się z Wami długo oczekiwanym przez nas newsem 🙂 Właśnie otrzymałyśmy pierwsze sto egzemplarzy książki z tysięcznego nakładu, które wydała firma Rozwiń skrzydła. W dodatku naszą własną 🙂

Droga do tego celu trwała prawie 3 lata i była bardzo kręta. Uczyła nas cierpliwości, wytrwałości, pokory, ale przede wszystkim ufności. Z jednej strony na tej drodze stawiane nam były osoby, bez których pewnie jeszcze długo nie ujrzałaby światła dziennego. Z drugiej, musiałyśmy pokonać tak wiele przeciwności, że pewnie można by o nich napisać kolejną książkę 😉 Z tych bardziej niesamowitych warto wspomnieć o piorunie, który uderzył akurat w moje podwórko i spalił cały możliwy sprzęt w domu. Również ten, na którym była zapisana… Pomimo tego nie poddałyśmy się i dzisiaj z wielką radością zapraszamy Was do lektury książki pt. „Zawołałeś mnie po imieniu” 🙂 Nie znajdziecie w niej fikcji literackiej, bo materiał napisało życie…

 

 

O czym jest ta książka?

Mówiąc najkrócej o Miłości i rozwoju duchowym. O tym, że życie można przeżyć tylko na dwa sposoby: albo tak, jakby nic nie było cudem, albo tak, jakby cudem było wszystko (Albert Einstein). Kochani, ile serc tyle spojrzeń. Ile osób, tyle wartości. Nawet my z Agnieszką prezentujemy zarówno bardzo podobne, jak i odmienne punkty widzenia. A pomimo to kwestia przeżyć i postrzegania tego, co może przytrafić się ufającemu sercu jest taka sama 🙂 Początek tej książki ma źródło w naszym dziecięcym marzeniu. Obie miałyśmy identyczne, choć może mało oryginalne 😉 Chciałyśmy napisać książkę. Jednak wtedy nie przypuszczałyśmy, że otrzymamy tak niezwykły materiał – uzdrowienia i nawrócenia, których autorem jest Bóg. Postanowiłyśmy opowiedzieć Wam przynajmniej po części to, co spotkało w życiu nas i co wywróciło je do góry nogami. A to był dopiero początek. Później okazało się, że na naszej drodze stanęło więcej osób, które zostały uzdrowione i chcą podzielić się z nami swoimi historiami. Łącznie jest ich 16. Dla nas napisanie tej książki od samego początku miało na celu niesienie nadziei i wiary w to, że dla Boga naprawdę nie ma nic niemożliwego. Jednak nie ma ona znamion moralizatorskich. Jest napisana z serca do serca. To materiał, który otrzymał oficjalną aprobatę władz kościelnych na druk (Imprimatur), a tym samym potwierdzenie, że treści zawarte w książce są zgodne z doktryną Kościoła w kwestiach wiary i moralności (Nihil obstat). Poniżej znajdziesz krótką zapowiedź 🙂 

 

 

Zapraszamy do lektury 🙂

Serdeczne pozdrowienia,
Ania

Polub i udostępnij: