Emocje nieprzyjemne – złość

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0

Pojawiające się w nas emocje przybierają różne formy. Najprzyjemniejsze, takie jak radość, zadowolenie czy satysfakcja to uczucia chciane i pożądane. Lubimy mieć dobry dzień, uśmiechać się do ludzi, fajnie jest kiedy wszystko wychodzi. Chcemy być doceniani przez bliskich czy współpracowników. Daje nam to energię i chęć do działania. Niestety w naszej rzeczywistości pojawiają się także emocje mniej przyjemne, jak złość, zazdrość czy też smutek.

Każde uczucie ma jedną wspólną cechę – jest ulotne, chwilowe, czasem krótsze, czasem dłuższe, ale mija. Niestety nie złapiemy radości w słoiczek i nie wyciągniemy go kiedy przyjdzie taka potrzeba 😉. Pojawia się nagle. Podobnie jest ze złością, jednak nasza reakcja w tym przypadku może przysporzyć wielu cierpień zarówno nam, jak i bliskim.

Emocje to znaki naszego organizmu na określone bodźce zewnętrzne. I dlatego są nam bardzo potrzebne. Informują o tym, co się z nami w danej sytuacji dzieje. Dla przykładu, jeżeli pojawia się strach to znaczy, że muszę zmierzyć się z jakimś wyzwaniem, kiedy pojawia się złość to być może ktoś przekracza moją granicę. Emocje mogą być również informacją o naszych potrzebach i oczekiwaniach. Odkodowanie informacji to obserwowanie sytuacji i przyjrzenie się sobie. Ja dzisiaj chciałabym skupić się na reakcjach pod wpływem emocji, które mogą znacznie utrudnić nam życie. Oczywiście złość sama w sobie jest potrzebna, ale jej następstwo w postaci agresji już nie. Warto o tym pamiętać.

Często w kontaktach z ludźmi, kiedy podczas swobodnej rozmowy przytaczane jest jakieś zdarzenie możemy usłyszeć stwierdzenia typu: „ale ta baba w sklepie mnie wkurzyła” albo „jakiś baran zajechał mi drogę i przez niego mam zły dzień”. Pojawiają się silne negatywne emocje, które są przekazywane dalej i powtarzane przez co faktycznie psujemy sobie dzień, przywołując te emocje. Trochę na zasadzie samospełniającej się przepowiedni, czyli jak wmówię sobie, że coś się nie uda, to mogę zrobić wszystko, żeby się nie udało. Błędne koło.

Złość jest silną emocją i działa jak zastrzyk energii. Alarmuje o potrzebie zmiany lub jest naszym sprzeciwem wobec obserwowanej niesprawiedliwości. Jeżeli nie mieliśmy szansy jej wyrazić, możemy odreagować na kimś bliskim, słabszym, kompletnie niewinnym wywołując w nas poczucie winy lub odwetu. Niestety nie da się pewnych rzeczy cofnąć, a wyrządzona krzywda pozostaje. Jak zatem nie dać się wciągnąć w taką pułapkę? Jak poskromić w sobie złość i frustrację? Jak radzić sobie z samym sobą nie wyrządzając nikomu krzywdy?

 

 

Z pomocą przychodzą różne, coraz bardziej powszechne, techniki uważności czy relaksacji. Jednak takie techniki wymagają czasu i skupienia. A my chcemy żyć tu i teraz z naszymi emocjami. Dlatego warto zacząć od tego, aby wziąć odpowiedzialność za swoje uczucia. Nikt nie jest winny temu, że mam zły dzień. To nie niewinna pani w sklepie mnie zdenerwowała czy kierowca na drodze, tylko ja sam zdenerwowałem się daną sytuacją. Warto na moment przyjrzeć się sobie i swoim reakcjom – zwolnić. Moment dla siebie spowoduje, że nie będziesz krzyczała czy rzucała niecenzuralnymi słowami, wyzwiskami, wyrażając swoją agresję, tylko odkodujesz swoje uczucia względem zaistniałej sytuacji. 

Pierwszym etapem w poskramianiu swojej złości jest rozpoznanie, że właśnie ją czujesz. Jest to fakt, który warto nazwać i sobie uświadomić. Przyznanie się przed samym sobą pozwoli w dalszym ciągu na obserwację tego, co przyczyniło się do wskazanego uczucia. Co mnie rozzłościło, jaka sytuacja, postawa, zdarzenie? Następnie warto przyjrzeć się, co dzieje się z naszym ciałem. Nauczenie się reagowania na złość to również świadomość swojego organizmu. Czy się pocę, czy drżę, a może trzęsę się? To konkretna informacja dla nas, na temat tego, co się dzieje. W tym momencie można skontaktować się ze sobą uspokajającym komunikatem, tak aby powstały w głowie chaos uporządkował się. Monolog wewnętrzny, mówienie do siebie w sposób pozytywny, pomoże Ci uspokoić i wyregulować oddech.

 

 

Odpowiednia reakcja ma za zadanie doraźnie uspokoić wywołaną złość. Jednak długofalowo, kiedy jakieś sytuacje się powtarzają, są ważnym sygnałem dla nas, aby coś zmienić – czy to w relacjach, czy w sobie samym. Wiedząc, że emocje są informacją dla Ciebie o Tobie samej,  uczysz się wyrażać swoje uczucia, nawet trudne i stajesz twarzą w twarz z czymś czego nie jesteś w stanie tolerować. Starasz się to zmienić. Czasami jednak, aby to się udało, warto przy napadach agresji, która jest skrajnym następstwem złości, popracować ze specjalistą nad panowaniem nad sobą lub w terapii dojść do prawdziwej potrzeby, która powoduje nasilanie się frustracji. Dojrzałość polega na świadomości siebie oraz panowaniu nad swoimi emocjami, nie tłumieniem ich, a właśnie wyrażaniem w sposób spójny, asertywny i świadomy. Nie mamy bowiem wpływu na innych tylko na siebie.

Z pozdrowieniami,

 

Magdalena Kuźmicz 

absolwentka psychopedagogiki, certyfikowany trener biznesu, doradca zawodowy, animator społeczny
Życiowe motto: „Nieustannie się rozwijam i wzrastam, doceniam życie i każdą jego chwilę” 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! 🙂

 

 

Wspólnie bardzo dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania i Agnieszka 🙂

Komentarze z Facebook

Dodaj opinię poprzez Facebook