Droga do celu

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0

Cześć, dziś chcę troszkę napisać o procesie zmiany w aspekcie filozoficznym 🙂 Na początek chcę Cię zapytać, jakie masz marzenia, cele, postanowienia na najbliższy czas? Co Ci chodzi po głowie? Zmiana pracy, studia, nowe kwalifikacje, remont mieszkania, zmiana sylwetki, zbudowanie siły i kondycji, pokonanie choroby…?

Często wyobrażamy sobie, jak ten cel osiągnąć szybko, łatwo i przyjemnie. Skoro jawi się w naszych myślach – to super wiadomość, bo mamy wizję jego realizacji. Jest jednak jeszcze jeden ważny punkt. Zawsze do każdego celu prowadzi droga.

Załóżmy, że chcesz schudnąć. Oto nagle, pewnego poniedziałku wymyślisz sobie, że masz już dość swojej nadwagi i chcesz być szczupła, zmieścić się w końcu w te dżinsy z szafy i w głowie masz tylko rozmiar 36 albo docelową wagę, którą chcesz osiągnąć. Czy na pewno pamiętasz, że do Twojego celu prowadzi droga? Droga… ścieżka, szosa, autostrada, płaska, prosta, kręta, pod górę, wyboista… Czasem się potkniesz, czasem przewrócisz, czasem zgubisz tą właściwą drogę i się cofniesz… jak to bywa w podróży. Po drodze mijasz różne znaki, kamienie, drzewa, ludzi, którzy mówią, że już niedaleko, że idziesz w dobrym kierunku, uśmiechają się do Ciebie, domy, korzenie, o które zahaczasz itp. Tak właśnie jest w procesie zmiany np. odchudzania. Aby gdzieś dojść, codziennie musisz iść naprzód, codziennie parę kroków, rozumiesz? Te kamyki, korzenie, fragmenty pod górę to sytuacje, w których po prostu jest Ci niewygodnie. No bo, jak w czasie spotkania gdzie wszyscy jedzą pizzę, zjeść sałatkę z kurczakiem? Jak w czasie urodzin odmówić sobie tortu? Jak iść na trening, kiedy pada? Bo jak ćwiczyć w domu, kiedy leci Twój ulubiony serial? Jak gotować, kiedy pracuje się po 10 godzin i oprócz tego ma mnóstwo innych obowiązków? Kochana, jeśli chcesz gdzieś dojść to znajdziesz sposób. Będziesz się potykać, uderzać, męczyć na tej drodze nie raz! Nikt Ci nie każe przeskakiwać nad przepaścią, idź naokoło, skorzystaj z pomocy dobrych ludzi, z ich uśmiechu i wsparcia, nie śpiesz się, to jest Twój czas, ale codziennie 3 kroki tylko do przodu. Droga! Ona jest najważniejsza, ważniejsza od celu, ponieważ jeśli z niej zejdziesz to do celu nigdy nie dojdziesz.    

 

 

Naucz się być w drodze. Rozłóż ją sobie na małe fragmenty. Każdy kamień, o który się potkniesz to między innymi robienie zdrowych zakupów, to codziennie gotowanie posiłków i pamiętanie by zabrać je do pracy, to odmawianie pączków, to jedzenie tego, na co nie zawsze masz ochotę, ale wiesz że musisz ten kamień zaliczyć, bo po prostu jest na Twojej drodze. I tak jak wspominałam, albo będziesz przeskakiwać nad tymi kamieniami jak zwinny zając albo będziesz pełzać lub obijać się i potykać przeklinając pod nosem… nie szkodzi 🙂 Masz się przesuwać do przodu. Jak byś zdobywała szczyt 3636 m n.p.m. Uda Ci się przejść tę drogę, ale pamiętaj, żeby nigdy nie mówić o sobie „nie dam rady, mam słabą wolę, to za daleko, za dużo wysiłku dla mnie itp.” Słyszałaś o czymś takim jak samospełniająca się przepowiednia? Jestem pewna, że jest to tylko Twoje nieprawdziwe przekonanie o sobie samej. Jestem przekonana, że znajdziesz przykłady swoich zrealizowanych celów.

Pomyśl proszę i zapisz 2 sytuacje lub cele, z których jesteś dumna, bo sama na nie zapracowałaś. To mogą być projekty, wyjazdy, relacje, sytuacje, awanse, zakupy, zdrowie, kondycja, komunikacja, rozwiązanie jakiegoś problemu, zarządzanie i wiele wiele innych obszarów, w których na pewno coś Ci się udało osiągnąć.

Jak ktoś chce schudnąć, ale bez stosowania diety/ćwiczeń/zmiany stylu życia/odrobiny zmiany myślenia to znaczy, że ma cel bez drogi. Rozumiesz? Za każdym Twoim obranym celem pojawi się droga, jak do tego celu dojść. Ale najlepsze jest to, że czas i tak upłynie, czyli możesz iść do przodu albo siedzieć w miejscu i obgryzając paznokcie obmyślać łatwą trasę na skróty, która nie ma potwierdzenia.

 

 

Tak naprawdę poprzez tę wizualizację chcę Ci pokazać, że warto wytrwać w swoim postanowieniu i za wszelką cenę podtrzymywać swoją motywację – trudną męczącą drogę, z której masz ochotę zawrócić wynagrodzi wymarzony cel, który sobie założyłaś. I dobrze wiesz, że jak już będziesz w tym miejscu w którym chcesz być, spojrzysz za siebie i powiesz “nie było aż tak ciężko” 🙂 A jeśli nie, to na pewno powiesz, że było warto.

Co jednak zrobić, aby nie zrezygnować, jeśli już pakując się do drogi, a nawet myśląc o samym pakowaniu czujesz lęk, zniechęcenie i brak wiary we własne siły? Sam strach nie może być przeszkodą. Niedawno natknęłam się na cudowną myśl: „Nie podejmujesz jakiegoś działania, bo się boisz? Bój się dalej, ale zrób to” – niesamowicie daje kopa, nie uważasz? Czyli bój się dalej, ale pakuj się do drogi : ) Aby wytrwać do końca i nie poddać się, warto pochwalić się swoim planem i celem innym osobom, rodzinie, znajomym. Niech wiedzą, w którą stronę wyruszasz, że chwilowo będziesz myślami lub fizycznie w innym miejscu, że potrzebujesz ich wsparcia nawet na odległość, że będziesz im wysyłała pocztówki w formie relacji, jak sobie radzisz. Takie słowo zobowiązuje. Już wiesz, że kilka osób Ci dopinguje i zapyta jak było w podróży i jak Ci się podobało miejsce, do którego dotarłaś. Jest to świetna metoda, aby się nie poddać. Głowa do góry Kochana, jeśli naprawdę chcesz coś zrobić to przygotuj dobry plecak, wygodne buty i idź przed siebie nie oglądając się na boki.

Z pozdrowieniami,

 

Karina Czerwonka – konsultacje żywieniowe i treningi personalne 

absolwentka kierunków Dietetyka oraz Filozofia, instruktorka fitness, trener personalny
Życiowe motto: „Kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu” 

 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! 😊

 

 

 

Wspólnie bardzo dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania i Agnieszka 🙂

Komentarze z Facebook

Dodaj opinię poprzez Facebook