Po co nam porażki

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0

W kulturze rywalizacji i sukcesu nie ma miejsca na porażkę. Ten, kto ma lepsze rezultaty jest ważniejszy. Wynosimy to ze szkoły już od najmłodszych lat. Tymczasem porażka jest naturalnym elementem procesu uczenia się. Gdy byliśmy małymi dziećmi, zanim opanowaliśmy umiejętność samodzielnego chodzenia – upadki były naszą codziennością.

Co więcej nasze otoczenie bardzo nam kibicowało, najbliżsi zachęcali do dalszego wysiłku i nagradzali nasze kolejne próby stawiania pierwszych kroków, chociażby dobrym słowem.

Niestety później nasze wyniki były mocno konfrontowane z wynikami innych – żeby dostać się do dobrej szkoły, na studia czy otrzymać wymarzoną pracę liczył się rezultat. Wtedy przegrana smakowała gorzko. 

Słownik języka polskiego podaje dwa znaczenia porażki:

1. “przegrana walka lub rywalizacja”
2. “
poważne niepowodzenie”

Osobiście wolę nadać porażce inną definicję – to lekcja, dzięki której mogę się czegoś nauczyć (również o sobie) i kolejny krok na drodze do wyznaczonego celu.

Czy zmiana myślenia na temat porażki jest łatwa? Z pewnością nie, bo wymaga ciągłej refleksji, badania swoich przekonań i pracy nad sobą. Warto jednak podjąć to wyzwanie, by zaszczepić w sobie mentalność nieustannego uczenia się.

Poniżej przedstawiam kilka dobrych stron niepowodzeń, które są udziałem każdej i każdego z nas.

 

Porażka daje możliwość rozpoczęcia na nowo w sposób lepiej przemyślany.

Henry Ford

Nauka na błędach

Ci którzy niewiele robią, nie doświadczają dużego natężenia porażek, ale nie mają też na swoim koncie spektakularnych sukcesów. Wiedział o tym Thomas Edison, amerykański wynalazca, autor licznych patentów, mówiąc: „Nie poniosłem porażki. Po prostu odkryłem 10.000 błędnych rozwiązań”.

Porażki mogą być błogosławieństwem. Błędy pokazują Ci, że potrzebujesz coś zmienić, znaleźć nowy sposób na osiągnięcie celu. Albo zdefiniować nowy cel, który nie będzie podporządkowany potrzebom i oczekiwaniom innych…, a będzie wynikał z potrzeby Twojego serca.

Jeżeli osiągniecie sukcesu (który każdy z nas definiuje inaczej) traktujesz jako proces – chwilowe porażki będą przystankami, gdzie możesz zmodyfikować swoją strategię działania lub zweryfikować przekonania, wyciągnąć wnioski z niepowodzeń i iść dalej. Jeżeli sukces definiujesz w kategorii wyniku tu i teraz, porównując się nieustannie z innymi – w którym miejscu aktualnie są w życiu, co osiągają lub co posiadają – poczucie przegranej może stać się Twoją codziennością…

Zmiana perspektywy

Dzięki porażkom masz szansę włączyć autorefleksję, przyjrzeć się sobie w „lustrze prawdy”, być może nabrać trochę pokory lub dystansu do siebie. Podobno jesteśmy tak silni, jak silna jest nasza akceptacja porażki. Dlatego zapytaj siebie:

  • Czy dajesz sobie przestrzeń do popełniania błędów?
  • Czy Twoje poczucie wartości jest stałe, niezależne od tego co zrobiłaś lub nie?
  • I w jaki sposób mówisz do siebie, gdy coś Ci nie wyszło? Z miłością i zrozumieniem, czy raczej nie masz dla siebie litości? 😉

Wewnętrzny krytyk siedzi w każdym z nas i od każdego z nas zależy, czy dajemy mu dojść do głosu. Wygrana z tym sabotażystą zależy od tego, czy pilnujesz swoich myśli.

 

Kiedy Bóg drzwi zamyka – to otwiera okno.

Ks. Jan Twardowski 

 

A może warto spojrzeć na porażkę jeszcze z innej strony i zadać sobie pytania:

  • Przed czym uchroniła Cię ta porażka?
  • Co mogłoby się stać, gdybyś nie popełniła tego błędu?
  • Co by było, gdybyś od razu odniosła sukces?
  • Co dobrego wynika z tego, co teraz jest?
  • Jakie szanse otwierają się przed Tobą?

Zmiana perspektywy jest bardzo pożyteczna, bo myśląc w ten sposób, możesz dostrzec dobre strony sytuacji, w której obecnie jesteś. 

 

 

Rozwój i wiara w siebie  

Dzięki popełnionym błędom możesz również uczyć się i rozwijać – np. zyskać nowe umiejętności lub odbudować swoją siłę i zaufać sobie na nowo („poradziłam sobie w tej sytuacji – dlatego wiem, że dam radę!”). Możesz być silniejsza po trudnych doświadczeniach, którym stawiłaś czoło. Choć nie zawsze tak musi być. Jeżeli porażka Cię przerosła, warto sięgnąć po pomoc najbliższych lub specjalistów. To też może być dla Ciebie sygnał, że potrzebujesz się zatrzymać i skorzystać ze wsparcia innych ludzi, którzy są na wyciągnięcie ręki, aby udzielić Ci pomocy. Nie jesteś sama!

Relacje z innymi  

Wreszcie, przechodząc przez trudności zyskujesz informację, kto trwa przy Tobie w gorszych  momentach i na kogo możesz liczyć. Ta sytuacja może mocno zweryfikować Twoje znajomości. Nie bez powodu mówi się, że „prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”. Gdy jesteś w tarapatach, „niewiele możesz załatwić innym” i potrzebujesz konkretnej pomocy, przy Twoim boku zostają Ci, którym naprawdę na Tobie zależy. Kto wtedy jest przy Tobie?

 

Najbardziej wartościową rzeczą jaką możesz zrobić, to pomylić się. Niczego się nie nauczysz będąc doskonałym.

Adam Osborne

 

Czy porażek można uniknąć? Oczywiście, że tak… Sposobem na  wyeliminowanie niepowodzeń jest zaniechanie działania 😉. Nie jest to jednak dobry sposób,  bo wtedy musiałabyś wylogować się życia – działań, wyzwań i codziennych obowiązków. 

Dlatego nie trać ducha, Twoja porażka Cię nie definiuje! Spójrz na nią w szerszym kontekście – czego dowiadujesz się o sobie dzięki temu doświadczeniu, jaka lekcja z tego płynie i jak możesz wykorzystać tę wiedzę, aby następnym razem dopiąć swego. Spójrz również z wdzięcznością na tych, którzy są przy Tobie i wspierają Cię w trudnych chwilach.

I pamiętaj, że jesteś tym, kim myślisz, że jesteś. Zatem nie dawaj szans swojemu wewnętrznemu krytykowi i pilnuj swoich myśli. Kluczowe jest tutaj zaufanie do siebie i przekonanie, że następnym razem dasz radę, bo masz w sobie wystarczająco dużo talentów, mądrości i determinacji, by dojść tam, dokąd chcesz.

Powodzenia!

 

Magdalena Binkiewicz
absolwentka socjologii, HR Manager, coach, trener, Turkusowa Liderka
Życiowe motto: “Ludzie są jak kwiaty – stworzeni do tego, aby się rozwijać” Andre Liege 

 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! 😊

 

 

 

Wspólnie bardzo dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania i Agnieszka 🙂

Komentarze z Facebook

Dodaj opinię poprzez Facebook