Rozwiń Skrzydła

Emocje a nawykowe i niekontrolowane jedzenie, czyli jak wytrwać w diecie pomimo trudności

Zatrzymaj się na moment na słowie EMOCJE. Z czym Ci się ono kojarzy? Jakie emocje potrafisz wymienić? Nie jest to takie trudne, jednak, czy nie pojawia się problem, gdy musisz wsłuchać się w SIEBIE i odpowiedzieć na pytanie co się właśnie teraz ZE MNĄ dzieje, jakie jest ich źródło i co JA mogę z tym zrobić?

Emocje są takim naszym wewnętrznym kompasem, który pokazuje nam właśnie, jakie są nasze potrzeby, co w danym momencie odczuwamy i co rzeczywiście chcemy osiągnąć. Duże problemy zaczynają się pojawiać wtedy kiedy emocje przejmują kontrolę i zaczynają przeważać nad racjonalnym myśleniem.

Zanim pójdziemy dalej, chciałam Cię jeszcze zapytać, jakie emocje w ciągu kilku ostatnich tygodni towarzyszyły Ci najczęściej i w jaki sposób powyższe emocje wpływają na Twój sposób odżywiania, jak to ze sobą łączysz?

Dla wielu moich klientek uświadomienie sobie, że za ogromną chęcią zjedzenia batonika, góry frytek, czy kawałka tortu kryje się nie głód, a właśnie potrzeba poczucia ulgi, odprężenia, staje się kluczowe przy wprowadzaniu zmian żywieniowych. Dlaczego? Ponieważ zaczynają się w siebie wsłuchiwać, obserwować, a wreszcie traktować z troską rozumiejąc, że potrzebują rozwiązać wszystko to co w nich „krzyczy” konkretnym działaniem, a nie zajadaniem.

 

 

Poniżej przedstawię Ci kilka sposobów na to, by nie szukać ukojenia, pocieszenia głównie w jedzeniu, ale nauczyć się właśnie odczytywać swoje emocje i starać się z nimi prawidłowo pracować, a nie je zagłuszać.

Czasem jest tak, że warto nie skupiać się na wadze, na zrzucaniu kilogramów za wszelką cenę, ale właśnie na momentach, w których czujesz, że dieta się „wykoleja”. To jest ten moment, gdy trzeba się zastanowić:

  • co sprawia, że jesz słodycze chociaż planowałaś ich już nie jeść,
  • co sprawia że jesz ich za dużo, chociaż nie czujesz głodu fizycznego.

Tu jest ukryty właściwy obszar do pracy. Przeanalizuj swoje ostatnie tygodnie… kiedy jadłaś coś, czego nie chciałaś/nie powinnaś, dlaczego tak się stało? Co wtedy czułaś? Co czułaś w momencie jedzenia słodyczy? A potem następnym razem zastanów się, co czujesz jedząc słodycze. To jest naprawdę bardzo ważne. Zapisz to sobie. Czego oczekujesz/spodziewasz się od tych słodyczy. Czy może jest opcja, że podobne uczucia wywołasz innymi sposobami?

Przede wszystkim naucz się odpuszczać i nie walcz ze sobą. Masz prawo do swoich zachcianek, ale staraj się je mądrze zaspokajać. Swoje restrykcyjne zasady spróbuj zmienić na bardziej elastyczne. Zamiast myśleć: “Nigdy już nie zjem batonika” pomyśl: “Zjem czasami batonika, ale dlatego, że lubię, a nie żeby poprawić sobie nastrój”. Niby drobiazg, a jak bardzo zmienia perspektywę ?

Dieta nie jest Twoim wrogiem! Świadome odżywianie to tylko Twój wybór i Twoja decyzja. Ty potrzebujesz być na to gotowa (w zgodzie sama ze sobą).

 

 

Chcę Ci pomóc zacząć tą drogę przedstawiając kilka prostych sposobów radzenia sobie z trudnymi emocjami, ALE nie za pomocą jedzenia. Jedzenie służy do odżywiania, co nie znaczy oczywiście, że nie ma być przyjemne. Wierzcie mi, że połączenie jednego z drugim jest możliwe! To naturalne, że jemy dla przyjemności, ale jeśli raz, drugi, trzeci po zjedzeniu czegoś pojawiły się wyrzuty sumienia to znaczy, że warto zacząć pracować nad zmianą swoich nawyków.

W momencie pojawienia się chęci podjadania warto zastosować rozwiązania, które w swojej książce pt. “Zajadanie emocji. Jak sobie z tym poradzić?” proponuje Maggan Hagglund (2019):

1. Weź kąpiel z pachnącym olejkiem najlepiej lawendowym, który doskonale Cię odpręży i zrelaksuje.

 

2. Zrób sobie “kwadrans niepokoju”. Przez 15 minut postaraj się myśleć tylko o tym, co Cię martwi, a potem skoncentruj się nad rozwiązaniem tej sytuacji. Staraj się zebrać tylko same fakty. Dzięki tej technice nie będziesz się martwić problemami przez cały dzień, ale tylko o jednej wyznaczonej godzinie.

3. Pisz dziennik. Zanotuj wszystko co czujesz i czego potrzebujesz, co byś chciała osiągnąć, co byś chciała mieć. Dzięki zapisywaniu swoich emocji dowiadujesz się więcej o sobie samej.

4. Porozmawiaj z przyjacielem. Jeśli masz problem, naucz się nim dzielić z kimś bliskim. Zwracaj się do innych ludzi po wsparcie i pocieszenie, zamiast uciekać się do jedzenia. Rozmowa z drugą osobą pozwala zyskać czyjąś perspektywę w postrzeganiu tego, co Cię gryzie i wiesz co? Może się okazać o wiele mniej dramatyczna niż widzisz ją Ty sama.

 

 

5. Przeczytaj jakąś książkę. Zapomnij na pewien czas o swoich zmartwieniach, jesteś przecież teraz w zupełnie innym świecie, świecie książki.

6. Stwórz własny “rytuał powrotu do domu”. Zamiast pędzić do lodówki, idź od razu pod prysznic albo wypij szklankę wody i posłuchaj muzyki. Niech to będzie Twój moment, który pozwoli Ci odpocząć po pracy. Powtarzaj go codziennie. Dzięki takiej technice delikatnie będziesz przechodzić ze stresu w pracy do odpoczynku w domu.

7. Porozmawiaj ze sobą życzliwie. “Ale czemu chcesz jeść właśnie teraz? Jak się tak naprawdę czujesz? Wiesz przecież, że to przejdzie! I to nic niezwykłego, że popełnia się błędy. To naprawdę nic nadzwyczajnego, że czujesz się teraz właśnie tak…” Ta technika sprawia, że poczujesz ulgę, spokój i wsparcie od samej siebie.

8. Zrób porządek w szafie, szufladach. Efektywna praca – zarówno fizyczna, jak i mentalna – pomoże ci pozbyć się niespokojnej energii. W czasie sprzątania skupiasz na tym co wyrzucić, a co zostawić, jak zorganizować daną przestrzeń. Rób jak najwięcej zamaszystych ruchów i hałasu (oczywiście nie chodzi o rzucanie talerzami ?), a efekt Cię zaskoczy.

 

 

Naprawdę bardzo Cię zachęcam do obserwacji swoich emocji, do pracy z nimi. Staraj się wytrenować następującą umiejętność: Dokładnie wtedy, gdy czujesz ochotę na zjedzenie czegoś konkretnego, zatrzymaj się i zadaj sobie pytanie: “Jestem głodna, ale na co mam ochotę?”. Upewnij się, że to co czujesz to jest głód fizyczny, a nie jednak ochota na “coś”. Spróbuj naprawdę wsłuchać się w siebie i za jakiś czas będziesz z łatwością odczytywać odpowiedzi. I może się okazać, że zachcianka miesza się z emocją. Możesz się zorientować, że po prostu chcesz  z kimś porozmawiać albo czujesz ucisk stresu przed ważnym wydarzeniem lub wciąż przeżywasz kłótnię z przyjaciółką. Czyli tu podjadanie orzeszków naprzemiennie z ciastkami raczej nie rozwieją Twoich zmartwień…

Jakie emocje najczęściej sprawiają, że masz ochotę coś zjeść chociaż wcale nie jesteś głodna? Oto i one:

  • gdy czujesz się samotna,
  • kiedy jesteś znudzona,
  • gdy jesteś zestresowana,
  • kiedy jesteś zmęczona,
  • gdy jesteś smutna,
  • gdy jesteś zła,
  • kiedy czujesz się rozdarta,
  • gdy czujesz się bezsilna,
  • gdy nie mówisz wprost, czego tak naprawdę chcesz,
  • gdy czujesz przeciążenie,
  • gdy przejmujesz problemy i emocje innych osób.

Na zakończenie, zadaj sobie jeszcze kilka ważnych pytań:

  • w jakich porach dnia się one pojawiają,
  • czy zdarza się, że są powiązane z jakąś sytuacją,
  • po jakie produkty sięgasz zazwyczaj, by zaspokoić ten głód,
  • co czujesz po zjedzeniu tych produktów?

Takie trenowanie uważności powinno dać Ci wiele informacji o Tobie, o Twoich potrzebach, celach, nawykach, o Twoich lękach i zmartwieniach. Dzięki temu będziesz w stanie pozbyć się problemu nawykowego i niekontrolowanego jedzenia, a łatwiej Ci będzie w racjonalny sposób rozwiązywać problemy. Wierzę w Ciebie!

Serdeczności,

 

Karina Czerwonka – konsultacje żywieniowe i treningi personalne 

absolwentka kierunków Dietetyka oraz Filozofia, instruktorka fitness, trener personalny
Życiowe motto: „Kto chce, szuka sposobu, kto nie chce, szuka powodu” 

 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! ?

 

 

 

Wspólnie bardzo dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania i Agnieszka 🙂

 

Komentarze z Facebook

zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *