Strach jest emocją, która towarzyszy w życiu każdej z nas. Zbyt silny staje się hamulcem w drodze do rozwoju i dojrzałości. Przeszkadza. Widać to szczególnie w obecnym czasie. Zaczynamy bać się życia i śmierci. Działania i stagnacji. Odczuwamy lęk podejmując decyzje, ale również stojąc w miejscu. Dodatkowo wiadomości, które do nas docierają, potęgują poczucie zagrożenia.
Chciałabym podzielić się z Wami moją historią, drogą jaką przeszłam zmieniając swoje podejście do strachu. Obecnie życie mogę podzielić na dwa etapy: „przed”, czyli takie w którym lęk mną rządził, powodował, że byłam bierna, żyłam bez większego celu z dnia na dzień, a rzeczy czy różne sytuacje po prostu mi się przytrafiały oraz „po” – kiedy poznałam siebie i decyzje zaczęłam podejmować w pełni świadomie i odpowiedzialnie. Wcześniej los rzucał mnie trochę na oślep, a ja bez większego zastanowienia się temu poddawałam. Przyczyna była bardzo prosta – nie wiedziałam czego w życiu chcę. Nie znałam siebie, swoich mocnych stron, nie bardzo wiedziałam do czego się właściwie nadaję. Dopiero kiedy moje życie się bardzo skomplikowało i pewne konsekwencje stały się trudne do zniesienia musiałam zacząć nad sobą pracować. Nie obyło się bez pomocy i wsparcia specjalistów dlatego, że sama nie dałabym rady wyjść z dołka. Wiele rzeczy musiałam zmienić w zachowaniu, zadbać o siebie i zrozumieć pewne mechanizmy, które nie są dla mnie dobre. Dziś jestem za to bardzo wdzięczna, bo otworzyło to całkiem nową drogę w moim życiu. Drogę rozwoju, która trwa do dziś i stała się stałym elementem mojego życia.

Pracując nad swoim rozwojem i ucząc się siebie trafiłam na książkę, która znacznie na mnie wpłynęła. Jest to najlepszy poradnik jaki kiedykolwiek mogłam przeczytać i przepracować. Książka Susan Jeffers „Nie bój się bać” daje fantastyczne sposoby na to jak zmienić swoje życie i działać. Kilka prawd chciałabym przytoczyć, bo uważam, że zmieniając perspektywę, zmienia się jakość życia:
1. Dopóki będziesz się rozwijać strach będzie Ci towarzyszył.
No cóż, Susan pisze, że to jest swoistego rodzaju objawienie i przekonuje, że po prostu trzeba zaakceptować ten fakt. Przyswajanie nowych umiejętności, wchodzenie na nowy grunt, ryzyko oraz zmiany, które podejmujemy będą generować lęk i już. Warto to zaakceptować.
2. Jest tylko jeden sposób na pozbycie się lęku przed zrobieniem czegoś – IDZ I TO ZRÓB!
Wiedząc już, że strach będzie nam towarzyszył i godząc się z faktem, że jest to nieodłączny element naszego rozwoju po prostu działamy. Jedynym sposobem na pozbycie się lęku jest zrobić to, czego się boimy. Innej drogi nie ma. Warto przy tym zaznaczyć, że 90% tego czego się obawiamy nigdy się nie zdarza. Zatem jak nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała co nastąpi.
3. Polubię siebie kiedy zrobię to co mam zrobić.
Nie zbuduję wiary we własne możliwości, nie poprawię samooceny, jeżeli nie spróbuję i nie zaryzykuję. Dopiero po przejściu trudnego kroku mogę iść dalej i zdobywać więcej. Przez działanie mogę lepiej się poznać, nabrać do siebie szacunku oraz zwiększyć poczucie sprawczości – mogę i zrobię to.
4. Każdy odczuwa strach wchodząc na nowy teren.
Osoby, którym zazdrościmy i na które patrzymy przez pryzmat tego, że „im się w życiu udało albo miały szczęście” też się bały. Jednak, aby być tu gdzie są, musiały zaryzykować i działać pomimo strachu. W pewnym momencie musiały zmierzyć się ze swoimi lękami i podjąć ryzyko, aby znaleźć się w takim miejscu, do którego nie dojdzie osoba, która zrezygnuje na starcie.
5. Przedzieranie się przez barierę strachu jest mniej przerażające niż życie w ciągłym lęku, płynącym z poczucia bezradności.
Prawda ta mówi, że rezygnując z działania pogłębiasz w sobie strach. Nasila się poczucie beznadziei. W życiu bowiem mogą zdarzyć się rzeczy całkowicie od nas niezależne. Możesz zostać postawiony przed faktem utraty pracy czy kogoś bliskiego lub chorobą. Różne scenariusze zamykają nas w poczuciu lęku przed nieznanym. Tylko działanie i wiara we własne możliwości może ustrzec przed pogłębiającym się strachem o przyszłość.

Susan zachęca do wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoje decyzje, emocje i życie. Jeżeli jestem osobą odpowiedzialną zastanowię się, czego chcę od życia i będę to konsekwentnie realizować. Wyznaczę swoje cele i będę się ich trzymać w swoim działaniu. Czy to będzie zmiana mieszkania, zdrowy styl życia czy też zdobycie wymarzonej pracy i niezależnie od tego, ile czasu mi to zajmie, będę w tym konsekwentna. Nie będę obwiniać nikogo za swoje niepowodzenia. Jeżeli się nie udało, przyjmuję świadomie co mogłam zrobić lepiej i idę dalej. Wyciągam wnioski i działam. Podobnie jest z odpowiedzialnością za swoje emocje. To ja kieruję moimi myślami. Mogę żyć w poczuciu zagrożenia oraz katować się negatywnymi opiniami, a mogę wierzyć we własne możliwości. Pomagają w tym wszelkie afirmacje, które dodają wiary i nadziei. Nawet w trudnych momentach warto sobie pomagać poprzez umacnianie pozytywnymi słowami.
Dla mnie są to ważne prawdy, ponieważ wychodząc ze strefy komfortu oraz rozszerzając ją każdego dnia można osiągnąć znacznie więcej. Okiełznanie w ten sposób strachu i pogodzenie się z tym, że będzie on nam towarzyszył pozwoli zamienić strach przed zrobieniem czegoś w pozytywną ekscytację. Odczuwając lęk jestem świadoma, że się rozwijam, a to jest dla mnie szczególnie ważne. Lepiej jest zrobić krok do przodu, nawet jeżeli to niesie za sobą porażkę niż całe życie się zastanawiać co by było gdyby. Aby w pełni żyć trzeba to ryzyko podejmować.
Z pozdrowieniami,
Magdalena Kuźmicz
absolwentka psychopedagogiki, certyfikowany trener biznesu, doradca zawodowy, animator społeczny
Życiowe motto: „Nieustannie się rozwijam i wzrastam, doceniam życie i każdą jego chwilę”we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! 🙂
Wspólnie bardzo dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:
- zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
- odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
- podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.
Z uściskami,
Ania i Agnieszka 🙂

Magdalena Kuźmicz