Rozwiń Skrzydła

O manipulacji, czyli gdzie leży granica

Na szkoleniach z asertywności, kiedy jest mowa o postawach takich jak uległość, agresja i manipulacja to ta ostatnia wzbudza wiele emocji. Zdarza się, że nie jest ona do końca rozumiana, a wręcz osoby, które stosują taką postawę nie są świadome, że to robią. Powstaje pytanie, gdzie leży granica, kiedy możemy mówić o asertywności, a kiedy już o manipulacji? Okazuje się, że to może być dość skomplikowane i trudno bez świadomości, jak się przed nią bronić.  

Zacznijmy zatem od definicji. Czym jest manipulacja? W wikipedii czytamy, że „to forma wywierania wpływu na osobę lub grupę w taki sposób, by nieświadomie i z własnej woli realizowała cele manipulatora”. Inaczej, jest to „inspirowana interakcja społeczna mająca na celu skłonienie osoby lub grupy ludzi do działania sprzecznego z ich dobrze pojętym interesem (…). Autor manipulacji dąży zwykle do osiągnięcia korzyści osobistych, ekonomicznych lub politycznych kosztem poddanych niej osób”. Kluczowe jest to, że osoba manipulowana nie wie jakie środki są stosowane wobec niej, aby uzyskać zamierzony przez manipulatora efekt.

Chciałabym więc przyjrzeć się temu zagadnieniu bliżej. Przykładów z życia codziennego jest mnóstwo, jak chociażby kwestia pożyczania pieniędzy. Przy postawie asertywnej mogę porozmawiać z drugą osobą, powiedzieć, jak wygląda moja sytuacja i zakomunikować, że potrzebuję pożyczyć pieniądze na dany cel. Natomiast kiedy zastosuję manipulację to zachowanie moje będzie zdecydowanie inne – mogę być bardzo miła i zacząć zabiegać o relację z tą osobą, mogę deklarować chęć pomocy, mogę snuć opowieści o tym, jak jest mi teraz materialnie ciężko i jak potrzebne mi są pieniądze, a nie mam od kogo pożyczyć.

 

 

Różnica jest widoczna i odczuwalna. Kiedy wyrażam swoją prośbę wprost – daję możliwość, aby dana osoba mogła się zgodzić lub odmówić. Przy zastosowaniu manipulacji efekt może być taki, że odmowa spowoduje w kimś poczucie winy oraz myśli że ja (prosząca o pomoc) nie poradzę sobie. Wywołuje to często zachowanie wbrew czyjejś woli. To również niesie za sobą efekt taki, że osoba poddana manipulacji poczuje się wykorzystana i będzie po prostu unikać relacji z osobą stojącą po drugiej stronie.

Technika manipulacyjna robienia z siebie ofiary może dotyczyć również relacji w związku, kiedy pojawia się podejście „ja tak sobie nie radzę, a Ty jesteś silny i mądry, załatwisz to dużo lepiej”. Moim zdaniem to jest bardzo powszechna technika wymuszania pomocy i przysług, bo przecież któż nie chce być „silny i mądry”? Takie schlebianie oczywiście jest przyjemne dla drugiej osoby i jak najbardziej pożądane, jeżeli nie niesie za sobą pozyskania korzyści osobistej. I tu ta granica jest bardzo cieniutka. Warto to odnosić do swoich uczuć i emocji. One stanowią taki barometr, kiedy granica jest przekraczana, a ja nieświadomie daję się wykorzystywać.    

Kolejną formą manipulacji są tak zwane ciche dni. Pojawiają się kiedy chcemy wymusić pożądane zachowanie. Mogą one być formą kary wymierzonej za odmowę lub sposobem, aby osiągnąć cel. Zwróć uwagę, że kiedy relacja jest asertywna ciche dni praktycznie się nie zdarzają, bo wszystkie wątpliwości można na bieżąco wyjaśniać. Natomiast kiedy konflikt jest bardziej emocjonalny, można dać sobie czas na ochłonięcie (byle nie za długo).    

Oprócz wzbudzania poczucia winy manipulator stosuje przeróżne techniki, aby osiągnąć swój cel. Może posuwać się do przeinaczania faktów, czyli naginania rzeczywistości. To może być sytuacja, kiedy „życzliwie” donosimy, oczywiście „w trosce” o drugą osobę, że nie spełnia ona oczekiwań np. w pracy. Manipulant stosuje wybiórcze komunikaty, aby wprowadzić nas w uczucie niepewności, a w efekcie niskie poczucie własnej wartości. Łatwiej jest wtedy uzyskać pomoc i wymusić dodatkowe obowiązki. Podobnie działa również poniżanie drugiej strony lub jej ośmieszanie. Także podnoszenie głosu może być bezpośrednią formą manipulacji, jednak wtedy jest już bliżej do agresji i wymuszania.

 

 

Jak zatem się bronić?

Najlepszą formą obrony jest świadomość tego, czym jest manipulacja oraz skuteczne jej rozpoznawanie. Nie jest ważne czy zauważymy ją od razu czy też po pewnym czasie. Może oczywiście się zdarzyć, że manipulator jest bardzo taktowny i stosuje bardzo delikatne formy nacisku. Może upłynąć wiele czasu zanim „urobi” sobie ofiarę. Kluczowe jest nauczenie się krytycznego myślenia. Wyzbycie usprawiedliwiania się i tłumaczenia zachowania drugiej osoby. Oddzielania faktów od swoich wyobrażeń.

Dobrze jest również uświadomić sobie, że od manipulacji nie jesteśmy w stanie uciec. Jesteśmy manipulowani z każdej strony, zarówno przez media, wystawy sklepowe, koncerny farmaceutyczne, jak i ludzi, których spotykamy na swojej drodze. Możemy jednak zaufać swojej intuicji i poprzez kontakt ze sobą uodpornić się na działanie manipulacyjne. Pomoże nam w tym ćwiczenie asertywności oraz świadomość siebie i swoich mocnych stron.

Anna Grzywa  w swojej książce pt. „Potęga manipulacji” poleca także, aby w miarę możliwości postarać się nie zwracać uwagi na zaczepki manipulatora, odwracać uwagę od jego działań lub powiedzieć mu o swoich uczuciach. Czasem skuteczną metodą obrony jest humorystyczne potraktowanie sytuacji, w której podejrzewamy, że możemy być manipulowani. Opowiedzenie dowcipu może rozproszyć subtelny plan manipulatora. Inną metodą jest przyznanie racji manipulatorowi, kiedy wypowiada do nas obrażające nas lub poniżające treści. To celowy zabieg antymanipulacyjny. Osoba taka zostaje zbita z tropu. Przecież chciała wprawić nas w zakłopotanie, obudzić poczucie winy, strach, zaniepokoić nas, zepsuć nastrój.

Powodzenia! Pamiętaj, że świadomość problemu to bardzo ważna kwestia. Postaraj się otaczać na co dzień ludźmi, którzy są dla Ciebie ważni i dla których ważna jesteś Ty ?.

Z pozdrowieniami,

 

Magdalena Kuźmicz 

absolwentka psychopedagogiki, certyfikowany trener biznesu, coach, doradca zawodowy, animator społeczny
Życiowe motto: „Nieustannie się rozwijam i wzrastam, doceniam życie i każdą jego chwilę” 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! 🙂

 

 

Wspólnie dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania 🙂

Komentarze z Facebook

zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *