Żeby mi się chciało, tak jak mi się nie chce, czyli czego dowiedziałam się o motywacji

Polub i udostępnij:
fb-share-icon0

Ostatnio często zastanawiam się czy to możliwe, że jestem jedyną osobą, której się aż tak nie chce… 😉 Ale może Ty też tak masz? Czy zdarza Ci się odkładać „na wieczne potem” prace związane z obowiązkami domowymi, a niekiedy nawet kwestiami zawodowymi? Po prostu nie możesz się za nie zabrać. Nie chce Ci się. Mam nadzieję, że odpowiedziałaś tak 😉, ponieważ chciałabym bardzo podzielić się z Tobą moimi przemyśleniami.

Zacznę od tego, że sądzę iż literatura posiada tak wiele mądrych i wartościowych wypowiedzi, że aż szkoda byłoby nie zaczerpnąć tej wiedzy. Zestawienie jej z kolei z własnym życiem, własnymi doświadczeniami może być źródłem niesamowitej inspiracji. Może nam bardzo pomóc. I idąc tym tokiem rozumowania, jakiś czas temu zaczęłam się interesować zagadnieniem: jak to jest, że jednym się zawsze chce, a innym nie?

Okazuje się, że kluczem do sukcesu jest motywacja. To jej poziom sprawia, że jednak mamy chęć, by działać. Ale o co dokładnie z nią chodzi? Na poziomie ogólnym możemy powiedzieć, że żeby była obecna motywacja to musi być motyw. Motyw, który sprawi, że będzie akcja, czyli podjęcie przez nas działania. Można go porównać do samochodu. A samą motywację do paliwa, które sprawia, że samochód może i „chce” jechać. Wyobraź sobie, proszę, sytuację adekwatną. W tym przypadku załóżmy, że samochodem jesteś Ty. Czy, żeby odpowiednio funkcjonować wystarczy Ci jakiekolwiek paliwo? Czy złe emocje lub nieodpowiednie pobudki napędzą Cię zdrowo do działania? Niestety nie. Patrząc długofalowo, „Twoje auto” może ulec zniszczeniu. Żebyś mogła działać w pełni i osiągać wymarzone efekty potrzebujesz odpowiedniego paliwa. Pozytywnego podejścia i serca do samej siebie.  Właśnie dlatego to taka ważna kwestia.

 

 

Wydaje się jednak, że kluczowym powinno być zaczęcie tej analizy od zadbania i zaspokojenia swoich potrzeb. Już w 1943 r. Abraham Maslow, amerykański psycholog, przedstawił swoją teorię na ten temat. Zakłada ona, że niezbędne do działania człowieka jest zaspokojenie określonych potrzeb. Charakteryzuje je struktura hierarchiczna, od potrzeb niższego rzędu – najbardziej podstawowych, do potrzeb wyższego rzędu. Czyli właściwie jakich? 😉 Klasyfikacja potrzeb zaproponowanych przez Abrahama Maslowa (Maslow A., A theory of motivation; Maslow A., Motywacja i osobowość) przedstawia się następująco: potrzeby fizjologiczne znajdują się najniżej w hierarchii i ich zaspokojenie jest kluczowe dla jednostki. Obejmują one aspekty związane z przetrwaniem człowieka oraz jego biologiczne funkcjonowanie. Maslow twierdzi, że niezaspokojenie danej potrzeby jednostki może wpłynąć na zmianę całej jej fizjologii. Mianowicie, dla osoby skrajnie i chroniczne głodnej znalezienie miejsca, w którym jest żywność, będzie utopią. Poza tym, względne zaspokojenie potrzeb fizjologicznych umożliwia pojawienie się zestawu nowych potrzeb, którymi są potrzeby bezpieczeństwa. Te z kolei obejmują stabilne zarówno emocjonalnie, jak i psychicznie środowisko. Są to m.in.: stabilizacja, oparcie w biskiej osobie, uwolnienie się od strachu, chaosu czy lęku. Idąc dalej, wystarczające zaspokojenie potrzeb fizjologicznych oraz bezpieczeństwa pozwala stworzyć motywację do zaspokojenia kolejnej potrzeby dotyczącej przynależności i miłości, która obejmuje nawiązywanie bliskich relacji interpersonalnych. Przedostatnia grupa potrzeb to potrzeby szacunku i należy podzielić je na dwie podgrupy. Pierwsza zawiera pragnienie siły, osiągnięć, kompetencji i mistrzostwa oraz poczucie zaufania do siebie, a także potrzebę swobody i niezależności. Druga podgrupa to: pragnienie prestiżu i reputacji, pragnienie uznania, doceniania, ważności, dominacji, sławy, zaszczytów, wyróżnienia oraz godności. Natomiast, najwyższe potrzeby w hierarchii stanowią potrzeby samourzeczywistniania. Maslow twierdzi, że: „człowiek musi być tym, kim może być. Musi być wierny własnej naturze” (Maslow A. Motywacja i osobowość. 1990. Warszawa: Instytut Wydawniczy Pax, s. 86). To sekwencje potrzeb dotyczących podejmowania działań i dających poczucie powołania.

 

 

Nie bądź proszę przerażona ilością tych aspektów. Na pewno wydaje się to być dosyć złożone, ale taka świadomość znacznie ułatwia nam zrozumienie naszych odczuć czy zachowań. Prościej jest analizować nasze decyzje czy podejście do pewnych kwestii.

To co pozwoliło mi usprawnić moją motywację, to również podział działań na cele krótkoterminowe oraz długoterminowe. Na czym to polega? Jak wiadomo, im dłuższą perspektywę czasową obejmuje wykonywane zadanie, tym dłużej i częściej musisz utrzymywać motywację na odpowiednim poziomie. Nie wystarczy, że tylko na początku zmotywujesz się do podjęcia działania. Jeżeli Twój poziom motywacji spadnie, to możesz się zniechęcić. A nawet może zdarzyć się tak, że zaprzestaniesz działań. Jak zatem tego uniknąć? Na szczęście jest wiele czynników, które wpływają na nasz poziom energii i poziom motywacji. Na pewno warto, żebyś sprawdziła: czy jesteś wyspana? Czy jesteś najedzona (ale nie przejedzona 😉)? Czy miejsce, w którym się znajdujesz sprzyja efektywnemu wykonaniu zadania? Czy masz więcej energii do pracy rano, czy wieczorem? A może po prostu nie ma się co na siebie złościć, bo dzisiaj jest Twój gorszy dzień, ale za to jutro będzie lepiej 😊. Warto też zastanowić się, w jakim stopniu Twoja praca jest zgodna z Twoimi wartościami. Czy cele, które realizujesz są celami, które są dla Ciebie osobiście ważne? Czy to co robisz ma dla Ciebie osobistą wartość?

 

 

Pamiętaj również, że jak wspomniałam na początku tego artykułu „żeby mieć motywację do zrobienia czegoś, musisz mieć motyw” – ponieważ to on jest powodem rozpoczęcia działania. Naszą motywację można podzielić na trzy kryteria. Po pierwsze kierunek, czyli to, co starasz się zrobić. Po drugie wysiłek, czyli jak bardzo się starasz, jak dużo wysiłku wkładasz w realizację tego działania. I po trzecie, wytrwałość, czyli jak długo się starasz. Dlatego poproszę Cię teraz, abyś zastanowiła się: w jakim kierunku zmierzasz i co chcesz osiągnąć poprzez działanie? Pomyśl, czy wkładasz wystarczającą ilość wysiłku w realizację tego zadania?  A może powinnaś bardziej się postarać? Odpowiedź sobie także na pytanie: jak długo starasz się wykonać to zadanie? Może również warto zapisać własne spostrzeżenia na kratce lub w notesie, który często nosisz przy sobie, tak by móc się im przyjrzeć. A czasami nawet nabrać dystansu, by zacząć na nowo 😊 Mały postęp każdego dnia, daje duże wyniki 😊 Warto o tym pamiętać! Dlatego życzę Ci siły i motywacji do podejmowania wyzwań, do osiągania wymarzonych efektów, do sukcesu. Do chcenia, kiedy się nie chce! 😉 

Z pozdrowieniami,

 

Blanka Kondratowicz
dr psychologii, adiunkt w Zakładzie Psychologii Ekonomicznej i Psychologii Organizacji Uniwersytetu Gdańskiego
Życiowe motto: „W życiu ważne jest odnalezienie swojej własnej drogi na zdobywanie własnych szczytów” 

 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! 😊

 

 

Wspólnie bardzo dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania i Agnieszka 🙂

 

 

Komentarze z Facebook

Dodaj opinię poprzez Facebook