Rozwiń Skrzydła

Jak przygotować dziecko do rozumienia matematyki?

Ostatnio pisałyśmy o wadze aktywności fizycznej dla rozwoju umiejętności manualnych, w tym pisania (Od biegania do pisania – o znaczeniu rozwoju fizycznego u dzieci ) . Dzisiaj z kolei „na warsztat” bierzemy przygotowanie dziecka do działalności matematycznej. Można powiedzieć, że co czwarty uczeń ma trudności ze sprostaniem szkolnym wymaganiom stawianym na początku edukacji matematycznej. Jak to możliwe skoro jeszcze na etapie edukacji przedszkolnej więcej niż połowa dzieci przejawia uzdolnienia w tej dziedzinie? Bez wątpienia pytanie, które należy zadać brzmi: Jak zatem wspierać umysłowy rozwój dziecka, by przyniosło to pozytywne efekty?

Zacznijmy od tego, że podstawowymi umiejętnościami matematycznymi (bez których dziecko nie przejdzie na wyższe/ trudniejsze etapy) są: komunikacja (werbalna i niewerbalna), orientacja przestrzenna (począwszy od orientacji w schemacie swojego ciała, aż po określanie położenia obiektu względem przyjętego punktu odniesienia), rytmy, umiejętność liczenia, rachowania, wiązanie przyczyn ze skutkiem, a także myślenie operacyjne, układanie i rozwiązywanie zadań z treścią, zapisywanie czynności matematycznych, rozumienie równości i nierówności, mierzenie długości, objętości, czasu, ważenie, intuicja geometryczna… Tak, tak – matematyka to o wiele, wiele więcej niż liczenie. I to już w przedszkolu, a nawet szybciej!

Po pierwsze (najważniejsze), wprowadzanie do powyższych zagadnień musi być atrakcyjne. Nie ma innej opcji. Każda forma uczenia się, by przynosiła pożądane efekty, musi nieść za sobą motywację wewnętrzną ucznia, zaciekawienie, zainteresowanie, zaskoczenie, przyjemne emocje. Zasadniczo – dorosły powinien zmęczyć się matematyczną zabawą dużo szybciej niż dziecko 🙂

 

 

Po drugie, najważniejsze – każde dziecko zdobywające doświadczenie matematyczne musi mieć swobodny dostęp do specjalnie przygotowanych przedmiotów. Tu pewnie na myśl przychodzi sporządzenie listy zakupów. I tu Cię zaskoczę – najprawdopodobniej masz wszystko pod ręką 🙂 By Twoje dziecko mogło rozwijać pasję bycia małym matematykiem, niezbędne będą: miś/lalka, lustro, kostki do gry, skarpetki, guziki, miarka krawiecka, talia kart, kasztany, żołędzie, fasolki, sztućce, talerze, butelki, szklanki, kubki, miseczki, kartki czyste, w kratkę, kolorowe, zabawki (autka, klocki), owoce, warzywa itp. A po co to wszystko? Spieszę z wyjaśnieniem, a w zasadzie z zasianiem ziarnka inspiracji. Bo sposobów wykorzystania „niezbędnika” jest mnóstwo i z pewnością ogranicza nas tylko wyobraźnia!

  • Miś/lalka ma ręce, nogi, głowę – tak jak ludzie. Przedmioty te pomogą nam w utrwaleniu nazw części ciała, będą wspierać w utrwalaniu schematu ciała drugiej osoby (czy na pewno prawa ręka lalki jest po tej samej stronie co moja?). Oczywiście tego typu zabawki mogą być inspiracją do zabaw tematycznych – urodziny dla Misia? Czemu nie! Ilu gości przyjdzie? Czy wystarczy talerzyków i kubeczków dla wszystkich? A jak ułożyć sztućce? Co po prawej? Co po lewej stronie?
  • Fasolki, żołędzie, kasztany – z pewnością pomogą nam przy rozwijaniu umiejętności przeliczania przedmiotów. Ale przydadzą się również przy dostrzeganiu rytmów, np. tworzeniu korali (nawlekanie kasztan – żołądź – kasztan – żołądź…), tworzeniu kolekcji/ segregacji przedmiotów.
  • Skarpetki? Rozumienie pojęcia taki sam/inny, dobieranie par, porównywanie wielkości…
  • Sztućce, talerze – przygotowanie zestawów.
  • Guziki – oczywiście im bardziej różnorodne tym lepiej: małe – duże, okrągłe – o nietypowych kształtach, kolorowe – we wzroki – oczywiście do porządkowania, segregowania, układania, przeliczania, przyszywania, urywania…
  • Miarka – oczywiście, że do mierzenia, ale czemu nie poćwiczyć liczenia „po kilka”, przesuwania spinaczy o określoną liczbę? Wyścigi do stu z wykorzystaniem kostki – to gra budząca nie małe emocje! Miary oczywiście mogą być różne – ale! Centymetrowe odcinki zawsze mają taką samą długość.
  • Co ciekawe – nawet w szkole (kiedy zdawałoby się, że dzieci mają już mnóstwo tego typu doświadczeń) przelewanie płynów budzi ogromne emocje, za którymi idzie zdobywanie doświadczeń i wiedzy na temat objętości (litr może wyglądać bardzo różnie – wysoka, ale „chuda” butelka pomieści tyle samo wody co niska, ale pękata).

 

 

Po trzecie, najważniejsze, bez manipulowania, doświadczania, osobistych obserwacji, dziecko nie zrozumie matematycznego świata nauki. Ćwiczenia – zwane kartami pracy – niestety nie dadzą zrozumienia podstawowych praw, którymi rządzi się królowa nauk. A bez podstaw, nie zbudujemy rusztowania dla bardziej skomplikowanych zadań.

Po czwarte, najważniejsze. Drodzy Rodzice, Nauczyciele (szczególnie tych najmłodszych) – karty pracy, kserówki, sprawdziany, najpiękniejsze ćwiczenia z kolorowymi obrazkami – zostawcie je, proszę, na później! Po urodzinowej imprezie ukochanej lalki, po posegregowaniu zakupów, po dopasowaniu wypranych skarpetek, po wspólnych rozgrywkach w grę „ścigankę”, po zabawie na placu (gdzie pewnie nie raz, dziecko obetrze prawe kolano – a może lewe?), po zjedzeniu kulistej pyzy, i kwadratowego herbatnika. Matematyka jest wszędzie, w każdym otaczającym nas miejscu, a w tym najbliższym jest jej najwięcej. Zauważmy to, zanim poznamy równania kwadratowe i całki 🙂

Z pozdrowieniami,

 

 

Magdalena Łukasiak

nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej, pedagog, doradca zawodowy, tutor nauczycieli, liderka Kreatywnej Pedagogiki, trener kompetencji miękkich
Życiowe motto: „Uwierz w swoje marzenia, nic nie jest niemożliwe” Neymar 

oraz

Natalia Sowińska
nauczycielka, pedagog, terapeuta pedagogiczny i behawioralny, oligofrenopedagog, trener kompetencji miękkich
Życiowe motto: “Chcieć to móc” 

autorki bloga Karuzela – Akademia Rozwoju i Zabawy

 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! ?

 

Wspólnie bardzo dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania i Agnieszka 🙂

Komentarze z Facebook

zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *