Rozwiń Skrzydła

Zmiana jako nieustanny proces

Pojęcie zmiany i motywacji do zmiany towarzyszy mi całe życie. Czasami poprzez życiowe doświadczenia jesteśmy do zmiany zmuszeni, a czasem musimy jej dokonać zupełnie sami. Jest to proces świadomy, bądź nie.

Ja, zmieniam się nieustannie. Często obserwuję, jak na pewne sytuacje reagowałam kiedyś, a jak reaguję teraz. Na początku musiał runąć mój cały świat. Wszystko na czym tworzyłam życie okazało się tylko iluzją szczęścia. Zatem do zmiany zostałam nieco zmuszona. Musiałam od nowa zbudować siebie, swoje poczucie własnej wartości. To jednak spowodowało, że zaczęłam żyć według własnych zasad. Ten czas był mi bardzo potrzebny – dojrzałam, poznałam siebie i wiem, czego chcę. Zwrot w moim życiu sprawił, że kolejne zmiany wychodziły już ode mnie. Świadomie wprowadzałam nowe pomysły w życie. Jak czegoś chciałam to zastanawiałam się, jak to zrobić, a nie czy mi się to uda czy nie. 

Dzięki własnym doświadczeniom rozumiem, z czym borykają się ludzie, którzy są na początku drogi i walczą, ale nie do końca są świadomi z czym i o co. Może tak jak u mnie, wydarzy się coś, co zmieni ich życie i otworzą oczy. W przypadku kiedy następuje jakieś trudne wydarzenie, uczymy się sobie z nim radzić – przynajmniej do momentu, kiedy dostosowujemy się do nowej sytuacji. Przykładem może być pojawienie się w domu nowego członka rodziny. Na takiego rodzaju zmianę naprawdę trudno się jakkolwiek przygotować. Możemy się zderzyć z wieloma trudnościami, choćby: niewyspanie, choroby czy kolki. Podobnie, gdy idziemy do nowej pracy: inne otoczenie, inne wymagania. Nie wiadomo, gdzie zrobić herbatę, kto jest Ci życzliwy, a kto wręcz przeciwnie. Dopiero po jakimś czasie uczymy się funkcjonować w nowej rzeczywistości.

Dzisiaj chciałabym się skupić jednak na takiej zmianie, której musimy dokonać sami – świadomie. Jest grupa ludzi, dla których mały impuls wystarczy, aby „zabrać się za siebie”. Są też tacy, którzy nie widzą problemu, uciekają od zastanawiania się nad swoim zachowaniem, znajdują mnóstwo wytłumaczenia swoich racji lub wręcz są przekonani, że w ich wyjątkowym przypadku to już nic nie da się zrobić. Przykładów jest wiele, chociażby osoby z zaawansowaną otyłością, które dostają informację od lekarzy o skutkach ich choroby. Podobnie palacze – mają na każdym opakowaniu papierosów informacje i zdjęcia chorób oraz okropnych efektów tego nałogu. Osoby uzależnione od alkoholu tracą pomału przyjaciół, rodzinę, pracę, majątki, a jednak nie są w stanie przerwać błędnego koła. To pokazuje, że niektóre zmiany są dla człowieka bardzo trudne. Ale jest również mnóstwo przykładów na to, że po dotarciu do swojego dna można się z niego odbić, odciąć się od uzależnienia, schudnąć po kilkadziesiąt kg, a nawet w konsekwencji zmiany motywować do niej innych. I pokazuje to niesamowite zdolności, jakie posiada człowiek. Pozostaje więc pytanie: „od czego to zależy?”

W książce „Wywiad motywujący” W. Miller i S. Rollnick dzielą swoich klientów na cztery profile:

– mała ważność, mała ufność – są to osoby, które nie widzą potrzeby zmiany i nie wieżą, że są w stanie ją osiągnąć,
– mała ważność, duża ufność – osoby te wierzą, że mogłyby wprowadzić zmianę, jednak nie są przekonane czy jej potrzebują,
– duża ważność, mała ufność – osoby widzą potrzebę zmiany, jednak nie ufają, że są w stanie jej dokonać,
– duża ważność, duża ufność – osoby widzą potrzebą zmiany i ufają, że są w stanie jej dokonać.

Jest to jednak bardzo złożony proces, bo wchodzi również w grę gotowość do zmiany. Jakakolwiek byłaby świadomość i punkt, z którego startujemy, gotowość musi wynikać z nas. Dopiero wówczas znajdzie się odpowiednia osoba tj. coach lub terapeuta, który jest w stanie odpowiednio poprowadzić nas przez proces zmiany.

A Ty w jakim punkcie jesteś? Czy widzisz potrzebę zmiany? Czy wierzysz we własne siły, aby tej zmiany dokonać? Czy już przez zmianę przeszłaś i potrzebujesz kolejnych wyzwań? Zachęcam do zastanowienia się nad tą kwestią, bo im szybciej podejmiemy odpowiednie kroki, tym bardziej komfortowe i spójne będzie nasze życie.

Taka zmiana przypomina toczenie kuli śnieżnej na wysoki szczyt. Kula jest ciężka, trzeba ją pchać, jej warstwy się powiększają. Możemy się również cofać. Kiedy osiągniemy już wierzchołek może ona polecieć siłą rozpędu z górki. Ważne jest, żeby w razie potknięcia mieć silne oparcie kogoś, kto nam pomoże i powie: „dasz radę, będę Ci towarzyszył”. Jednak całą pracę trzeba wykonać samemu.

Aby wyznaczyć punkt, do którego chcemy dążyć i znaleźć w sobie potrzebną motywację, kluczowa jest koncentracja na celu i cierpliwość. Nie od razu wszystko się uda, będzie potrzebny czas i podtrzymywanie wspomnianej motywacji. Pojawi się mnóstwo przeszkód na drodze, które niejednokrotnie zrodzą w nas zwątpienie. Wtedy warto mieć koło siebie życzliwe osoby, które będą wspierać. Można wspomagać się afirmacjami i w kluczowych momentach „wyciągnąć je z rękawa”. Polecam jednak zdanie, które wielu sportowcom pomogło przetrwać kryzys: „Nie jest porażką przegrać, porażką jest nie wyciągnąć wniosków z przegranej”. To pokazuje, że nie ważne w jakim momencie zmiany się jest, ważne aby się nie poddawać, aby z bogactwem nowego doświadczenia kontynuować proces.

Pamiętaj, że jedyną osobą, na którą masz naprawdę wpływ jesteś Ty sama 😊

Z pozdrowieniami,

Magdalena Kuźmicz 

absolwentka psychopedagogiki, certyfikowany trener biznesu, coach, doradca zawodowy, animator społeczny
Życiowe motto: „Nieustannie się rozwijam i wzrastam, doceniam życie i każdą jego chwilę” 

we współpracy z firmą Rozwiń skrzydła – doradztwo zawodowe i szkolenia w ramach projektu Inspiracja jest kobietą! 🙂



Wspólnie dziękujemy za Twój czas i uprzejmie prosimy o:

  • zostawienie swojego komentarza, łapki, abyśmy wiedziały, że nie piszemy „do szuflady”, że będziesz chciała do nas wpadać, że to co proponujemy jest Tobie również bliskie,
  • odwiedzenie nas na Instagramie i Facebooku, aby poznawać nas i naszą pracę jeszcze bliżej,
  • podanie dalej, aby inne osoby dowiedziały się o tym, co Ciebie poruszyło, zastanowiło, zaskoczyło czy wzbogaciło i również miały szansę z tego skorzystać.

Z uściskami,
Ania 🙂

Komentarze z Facebook

1 thought on “Zmiana jako nieustanny proces”

zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *